Zapytaj mnie o cokolwiek (anonimowo)

Masz pytanie? Zadaj je tutaj anonimowo. Twoje pytanie wraz z odpowiedzią ukaże się na tej stronie.

Twoje pytanie zostało zapisane i ukaże się, gdy tylko uzyska odpowiedź.

Pytania zadane do tej pory:

  • Ktoś zapytał:
    Pytanie dotyczy relacji partnerskich: Jestem w stałym związku - od 21 lat żonaty. W moim obecnym związku nie czułem miłości. Postanowiłem się rozwiesc i jednoczesnie szukalem partnerki. Okłamałem kobiete4 która poznalem i z którą wyjechałem na wczasy. Zakochalem się w niej a ona ogranicza moj kontakt z nią. Zauważyłem że moje związki burzy zazdrość o drugą osobę. Czy jest mozliwa pomoc w tym temacie.
    • Rafał odpowiedział:
      Z tego pytania nie zrozumiałem, czy w końcu Pan się rozwiódł, kto ogranicza Panu kontakt z kim i czemu to zazdrość (i kogo o co), a nie fakt okłamywania partnerki (czy też partnerki i żony) burzy Pana związki. Jeśli chciałby Pan spotkać się i przyjrzeć się temu, co dzieje się w Pana relacjach z kobietami, zapraszam do umówienia się na spotkanie.
  • Ktoś zapytał:
    Czy pomaga Pan osobom uzależnionym od alkoholu? Przeszlam terapię grupową kilka lat temu na Barlickiego ale ponownie wróciłam do picia. tak dużo jest zamieszania w moim życiu emocjonalnym że nie potrafię już zasnąć bez tabletki lub alkoholu
    • Rafał odpowiedział:
      Tak, pomagam osobom uzależnionym. Jeśli jest Pani w aktywnej fazie uzależnienia i nie potrafi utrzymać abstynencji samodzielnie, propnuję zacząć od detoksykacji alkoholowej.
  • Ktoś zapytał:
    Witam, temat dotyczy problemu dzieck... czy na pierwsza wizyte rodzic przychodzi z dzieckiem czy przychodzi sam, opowiada o problemie i kolejne dopiero wizyty sa w obecnosci dziecka?
    • Rafał odpowiedział:
      Pracuję z dorosłymi i młodzieżą od 16r. ż. Jeśli małoletni chciałby skorzystać z konsultacji lub terapii, musi zjawić się z prawnym opiekunem. Samo spotkanie odbywa się bez jego obecności. Prawny opiekun ma prawo do ogólnych informacji o stanie zdrowia, wszystkie inne treści poruszane na spotkaniu są objęte tajemnicą zawodową.
  • Ktoś zapytał:
    Witam, od kiedy pamiętam mam problemy sama z sobą, na początku była to fatalna samoocena (ale na szczęście to już minęło) lecz teraz pojawia się uczucie pustki, samotności, braku zrozumienia ze strony rodziny oraz przyjació i nie wiem sama co z tym począć. Chętnie wybrałbym się do psychologa na rozmowę twarzą w twarz ale moi rodzice twierdzą że to tylko moje głupie wymysł i nie mają zamiaru mnie nigdzie zabrać, może Pan pomóc?
    • Rafał odpowiedział:
      Jeśli jest Pani niepełnoletnia, rodzice muszą wyrazić zgodę na kontakt z lekarzem, psychologiem lub psychoterapeutą. Jeśli uważa Pani, że uniemożliwiając Pani taki kontakt działają na Pani niekorzyść, pewnym wyjściem może być założenie sprawy w Sądzie rodzinnym o ustanowienie dla siebie kuratora do osiągnięcia pełnoletności.
  • Ktoś zapytał:
    Witam Mam pewien duży problem. Prowadzę własną firmę od dwóch lat i w 2017 roku wzięłam leasing na samochód.Problem polega na tym że nie powiedziałam tego swojemu mężowi i w tej sprawie pytam czy mój mąż może dokonać sprawę na policji o popełnieniu przestępstwa że podpisałam dokumenty o leasing na samochód bez jego zgody.Bardzo państwa proszę o pomoc.
    • Rafał odpowiedział:
      To jest pytanie do prawnika, a nie do psychologa.
  • Ktoś zapytał:
    Czy zajmuje się Pan osobami z syndromem DDD? ( nie jest on zdiagnozowany, ale podejrzewam, że właśnie zatruwa mi życie)
    • Rafał odpowiedział:
      Zapraszam na spotkanie, wspólnie poszukamy sposobów, by mniej zatruwać sobie życie.
  • Ktoś zapytał:
    Czy prowadzi Pan terapię zaburzeń odżywiania?
    • Rafał odpowiedział:
      Nie mam dużych doświadczeń w terapii zaburzeń odżywiania. Myślę, że dobrym krokiem byłby kontakt z PZP Egomedica, która prowadzi psychoterapię grupową.
  • Ktoś zapytał:
    Witam, Kilka dni temu zadałam pytanie na tej stronie. Niestety ani pytanie ani odpowiedź nie ukazały się. Podejrzewam, że może chodzić o treść. Proszę mnie źle nie zrozumieć, szukam tylko odpowiedzi lub pomocy. Mam wrażenie, że cała nasza "MORALNOŚĆ" to jakiś kiepski żart, skoro ludzie bliscy nie widzą nic złego w wyrzadzaniu takiej krzywdy. Przeszkadza im natomiast moje poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Albo to że mną jest coś nie tak, że czuję się poszkodowana i nie umiem racjonalnie wytłumaczyć tego co zaszło. Niemniej nie potrafię się z tym pogodzić. Ma to swoje konsekwencje i chciałabym zrozumieć dlaczego moi bliscy tak postapili. Czy to całkowicie normalne zachowanie i robię z igły widły?! Takie postępowanie pozostawilo trwałe ślady w mojej psychice, dlatego proszę o pomoc. Nie potrafię się z tym pogodzić i efekty są widoczne. Podejrzewam, że nie wszystkie pytania się ukazują, ale czy mógłby Pan odpisać? Co Pan o tym sądzi? Pozdrawiam
    • Rafał odpowiedział:
      Nie zawsze jestem w stanie odpowiadać tak szybko, zaś nad Pani postem musiałem się chwilę zastanowić. Z tego, co Pani pisze rozumiem, że jest Pani miotana pomiędzy poczuciem krzywdy a potrzebą bycia jak najlepszą matką dla swoich dzieci. Wybaczanie jest procesem, który może pomóc w pewnym momencie w tym, by doświadczać mniej trudnych emocji, zwłaszcza w stosunku do swojego najmłodszego dziecka. Psychoterapeuta lub psychoterapeutka mogliby Pani w tym pomóc. Może warto poszukać takiej osoby dla siebie, by zacząć szukać wyjścia z tej pułapki niewybaczonej krzywdy?
  • Ktoś zapytał:
    Witam, Mam poważny problem. Po urodzeniu drugiego dziecka wyszły mi narządy rodne. Dzięki ćwiczeniom wszystko się wchłonęło. Lekarz zalecił wtedy, by co najmniej wstrzymać się z zajściem w ciążę z kolejnym dzieckiem. Chciałam wziąć zastrzyk, ale mąż mnie powstrzymał. Ze względu na moje dobro, zdecydował się, że to on będzie się zabezpieczał. Wtedy mój mąż się ode mnie odwrócił. Zaczął całymi dniami po powrocie do pracy grać w gry komputerowe. Znalazł sobie nawet grupę graczy, z którymi się zaprzyjaźnił, w tym dwie kobiety. Nie współżyliśmy ze sobą całymi miesiącami. Tzn. ja z mężem, pomimo,że czekałam na niego do późna. Choć wyczerpana nocnymi karmieniami, czekałam nieraz do 23:00 w nocy. Prosiłam i wołałam go, mąż jednak grał dużo dłużej. Przeważnie do 1:00-2:00 w nocy, czasem do 4:00-5:00. Rano wstawał i znów grał. Przed 8:00 wychodził do pracy. Jednak po powrocie każdego dnia było tak samo. Dlaczego napisałam, że ja z mężem nie współżyłam -mąż po skończonej grze czasami krótko zemną współżył, gdy spałam. Tylko tyle. Zaszłam w ciążę. Chciałam usunąć to dziecko. Nie czułam się jego matką. Mąż mnie powstrzymał. Wyszły mi narządy rodne. Najpierw by oddać mocz czy kał musiałam wciskać wszystko wewnątrz. Na konsultacji z ginekologiem, okazało się, że wszystko jest w porządku. Zaraz potem w ogóle przestałam sikać. Przez kilka kolejnych dni nie sikałam wcale. Gdy poszłam do innego ginekologa, okazało się, że to kilka godzin od śmierci. Mąż zdecydował za nas oboje, że nie przerywamy ciąży. Od tamtej pory stopniowo mój stan fizyczny i psychiczny się pogarszał. Bóle kręgosłupa nieraz nie pozwalały mi na normalne chodzenie i czołgałam się po podłodze, wtórując mojemu kilkumiesięcznemu dziecku. Założony krążek wpychałam każdorazowo wewnątrz, by móc sikać itp. Żyłam w przekonaniu, że po porodzie mi wszytko wyjdzie. Zajmowałam się przy tym normalnie dziećmi i domem. Czułam smutek, bezsilność, gniew, przerażający lęk i straszny strach o moje życie, o to jak urodzę i co wtedy będzie. Wiedział też, że nie będę umiała kochać tego dziecka. Szukałam pomocy i oparcia. rozważałam oddanie do adopcji i inne ewentualności, które pozwolą mu bezpiecznie i szczęśliwie żyć. Po porodzie naturalnym zdarzył się cud - nic mi nie wyszło. Poz łysieniem stwierdzonym u dermatologa i obniżonymi narządami rodnymi, nic się nie stało. Poza jednym otóż mimo starań nie potrafię kochać trzeciego dziecka, jak pozostałe. Czuję do niego agresję i niemoc. Tak jakbym przelała swoje wcześniejsze uczucia na nie. To straszne! Poza tym to doświadczenie wpłynęło negatywnie na mój charakter. Zawsze spokojna i zrównoważona, teraz opanowuje się do momentu, w którym puszczają wszelkie bariery emocjonalne. Nie chcę, by moje dzieci uczyły się takiej drogi reakcji. Jak wrócić do stanu sprzed tych wydarzeń, nie ukrywam dla mnie traumatycznych???
    • Rafał odpowiedział:
      Pomimo wielu trudnych doświadczeń, jakich doświadczyła Pani w związku z ciążą rozumiem, że szuka Pani jak najlepszego sposobu, by zadbać o swoje dzieci jak najlepiej i móc być dla nich jak najlepszą matką. Myślę, że pomoc psychoterapeuty może być dla Pani pomocna w tym, by przezwyciężyć te trudne doświadczenia i kochać swoje dziecko, choć teraz, gdy tak wiele trudnych emocji jest z nim dla Pani skojarzonych może to wydawać się trudne lub nawet czasem niemożliwe.
  • Ktoś zapytał:
    Od półtora miesiąca mam problem z zaśnięciem. Nie zasypiam wcześniej niż po godzinie 4 w nocy, często zdarza się, że zasypiam dopiero po godzinie 6 nad ranem. Często zrywaM bez powodu znajomości z ludźmi (na których bardzo mi zależało). Często odczuwam smutek, biorący się nagle i nie mam ochoty na nic innego tylko odizolowanka się od ludzi. Bardzo czesto też wybuchaM agresja w stronę najbliższych. Robiłem test na depresje w Internecie i wynik wyszedł, że mogę ją mieć. NiE wiem co o tym myśleć.
    • Rafał odpowiedział:
      Ja myślę, że warto spotkać się z lekarzem psychiatrą.