Zapytaj mnie o cokolwiek (anonimowo)

Masz pytanie? Zadaj je tutaj anonimowo. Twoje pytanie wraz z odpowiedzią ukaże się na tej stronie.

Twoje pytanie zostało zapisane i ukaże się, gdy tylko uzyska odpowiedź.

Pytania zadane do tej pory:

  • Ktoś asked:
    Dzień dobry . Czy zanim zadam pytanie mógłbym wiedzieć kim pan jest oraz jakie ma doświadczenie?
    • Rafał replied:
      Te informacje są na mojej stronie, zachęcam do zapoznania się.
  • Ktoś asked:
    Chciałabym zasnąć i nigdy się już nie obudzić. Tak ciężko jest się budzić codziennie z myślą że chce się umrzeć nie mogę nic z tym zrobić. Poczucie bezsilności mnie już opanowało nie mam siły na nic. Czuje ogromną pustkę i lęk. Tak się boje. Jedyny moment kiedy jest mi lepiej jest wtedy kiedy się potne. Wtedy cokolwiek czuje. Wtedy głowa lekko odpuszcza i boli coś fizycznie. Mam wrażenie że nie żyje, nie myśle, nie mówię, nic nie czuje oprócz negatywnych rzeczy. Sama siebie nie nawidzę. Może życie po prostu nie jest dla mnie.
    • Rafał replied:
      To nie jest pytanie.
  • Ktoś asked:
    Męczą mnie przyjaźnie. Mam parę przyjaciół że szkoły i parę z poza niej. Nie dokonać wiem czemu tak jest...może chce poświęcić po tyle samo czasu każdej i nie chce żeby któraś czuła się "odrzucana". A może poprostu męczą mnie ludzie. Tylko że znowu jak nie mam się z kim spotkać to jestem przygnębiona a gdy mam tych osób za dużo jest to samo. Nie chce mieszać osób że szkoły z osobami z poza bo są to inne charaktery i wiem że się nie dogadają...
    • Rafał replied:
      To nie przyjaźnie Cię męczą, sama to robisz we własnym umyśle.
  • Ktoś asked:
    Witam? Czy da się nauczyć ufać czy to zawsze musi przyjść naturalnie?
    • Rafał replied:
      Zaufanie to coś, czym obdarzamy świadomie innych, nie trzeba się tego uczyć ani czekać, aż przyjdzie samo.
  • Ktoś asked:
    Na czym polega "pedagogika resocjalizacyjna"?
    • Rafał replied:
      Nie mam pojęcia.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry,znalazłam sie tutaj bo już nie wiem co ze sobą zrobić w temacie który nie pozwala mi zasnąć. Od 3 lat byłam w związku z mężczyzna, z którym nie było łatwo,popadł w alkoholizm i doszło do tego że mnie uderzyl. Mimo to bardzo go kocham.Wiem, że to wszystko wina alkoholu.teraz jest na odwyku i widzę że chce to wszystko naprawic. Ale tyle się wydarzyło,rodzina nie chce o nim słyszeć. Ja też też boję, że nigdy nie zaznam poczucia bezpieczeństwa przy nim. W tym momencie pojawił się mój były, który bardzo chce że mną się spotykać. Wręcz napiera na mnie ,chce sie spotykać non stop,planować. Problem w tym ,że nic do niego nie Czuje. Wiem że jest odpowiednim kandydatem na męża. Ale to tylko tyle. Mam 31 lat i czuje ze musze podjąć jakaś decyzję. Ale to mnie paraliżuje. Moje serce jest przy tym pierwszym a drugi jest szansa ,aby nie być sama i wreszcie stanąć na nogi. Co zrobic w tej sytuacji ?
    • Rafał replied:
      Idź na terapię, by lepiej zrozumieć swoje emocje. Współuzależnienie to potężne, niszczące zaburzenie.
  • Ktoś asked:
    Czuje się samotnie mimo że wokół siebie mam dużo znajomych. Ostatnio zerwałem kontakt z przyjacielem i może to dlatego czuje taka pustkę. Aczkolwiek myśli o tym że nue mam już kogoś takiego z kim mogę robić dosłownie wszytko mnie przytłacza.
    • Rafał replied:
      Sama podsycasz te emocje myśląc w ten sposób. Nigdy nie spotkasz kogoś, z "kim mozesz robic dosłownie wszystko", bo żaden związek ani partner nie zaspokoi wszystkich naszych potrzeb. Na przykład tu nie mogłaś zbudować głębszej i długotrwałej relacji. Pomyśl o tym jako o kolejnej stacji na drodze do budowania głębszych i dojrzalszych relacji.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry, mam problem który dotyczy mojego brata. Codziennie gra na komputerze, praktycznie wcale nie wychodzi się z nikim spotkać. Ma paru kolegów, ale z tego co zauważyłam trzyma pewien dystans i podczas gdy oni się idą spotkać po szkole, on wraca do domu i przykleja się do komputera/telefonu. Ponieważ sama przez kwarantannę odizolowałam się od rówieśników, chcę go zachęcić do częstszego widywania się z kimś bądź po prostu bycia bardziej socjalnym. Jak w subtelny sposób mogę mu pomóc zbliżyć się do ludzi?
    • Rafał replied:
      Sprawdź czy brat w ogóle potrzebuje Twojej pomocy.
  • Ktoś asked:
    Podobno, gdy ktoś choruje i chodzi do psychiatry, na terapię itp to dużą rolę w drodze do wyzdrowienia odgrywają rodzice- ich pomoc, wspieranie. A co jeśli ktoś ma rodziców, którzy wgl nie wspierają swojego dziecka? Kto dla tej osoby może być wsparciem, skoro: rodzeństwo nie potrafi zbytnio pomóc, nie często też dołuje jeszcze bardziej, a ciotki, wujki, kuzyni, kuzynki wgl nie wiedzą o leczeniu, terapii.
    • Rafał replied:
      Możesz porozmawiać o tym z przyjaciółmi, psychologiem szkolnym lub pedagogiem, innymi członkami rodziny lub nauczycielem, do którego masz zaufanie. Najlepiej porozmawiaj o tym z własnym terapeutą.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry mam podobny problem co pytający niżej lecz myślę że mocniejszy. Płaczę, nie jestem sobie w stanie wyobrazić bycia w innej szkole. Cały czas jestem smutny.Mogę także liczyć na jakąś poradę?
    • Rafał replied:
      Tak, nie skupiaj się na tych wyobrażeniach, bo automatycznie będziesz wywoływała w sobie te same reakcje emocjonalne.
  • Ktoś asked:
    Witam. Właśnie kończę podstawówkę i idę do Liceum. Jestem z tego powodu bardzo przygnębiony. Wiem że będę tęsknił za moją szkołą, kolegami oraz tymi wszystkimi wspomnieniami. Proszę o jakąś radę. Wiem że niby każdy przez to przechodził ale jednak.
    • Rafał replied:
      Na razie po prostu za dużo o tym myślisz, myśląc w ten sposób będziesz tylko nasilał swoje emocje. Już myślisz o tym, że będziesz tęsknił? Nie zakładaj nic z góry, w ten sposób jedynie będziesz zamartwiał się tym teraz.
  • Ktoś asked:
    Witam! Jakiś czas temu moje życie składało się z głodówek teraz są one naprzemienne z napadami,głodu,czy to też mogą być zaburzenia odżywiania? W dodatku nie mogę na siebie patrzeć i boję się przytycia.
    • Rafał replied:
      Na pewno jest w Tobie dużo lęku, warto, byś porozmawiała o tym ze specjalistą osobiście. Po co czekać?
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry. Mam 18 lat i od jakichś dwóch lat źle się czuję. Niby jakoś funkcjonuję, ale pogorszyłam się bardzo w szkole i w ogóle nie mam ochoty widzieć się ze znajomymi. Mam problemy ze snem i jestem zmęczona 24/7. Miewam też myśli samobójcze, ale nie chcę tego robić. Obrałam to za plan B gdyby moje życie poszło w złym kierunku. Czuję jakąś taką pustkę i nie widzę dla siebie przyszłości. Jest to nie do wytrzymania. Czuję się strasznie beznadziejnie choć moje życie jest w porządku. Mam cudowną rodzinę i dach nad głową. Nie wiem co jest ze mną nie tak. Czuję, że potrzebuję pomocy, ale boję się o nią poprosić. Czy mój problem jest wystarczająco poważny by udać się do psychologa? Mam wrażenie, że dramatyzuję, bo inni ludzie mają gorzej a radzą sobie znacznie lepiej. Dodam też, że mam problemy z mówieniem o sobie i nie wiem czy byłabym w stanie w ogóle porozmawiać o tym co mnie gryzie. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam i życzę miłego dnia
    • Rafał replied:
      Tak, jest wystarczająco poważny. Poszukaj dla siebie pomocy.
  • Ktoś asked:
    W jakich miejscach można poznać partnera? I co robić żeby w ogóle poznać kogoś. Nie musi to być na stałe, może być nawet na chwilę byle by teraz nie być samotną
    • Rafał replied:
      Poznawaj ludzi, tak po prostu. Wchodź w nowe środowiska, zacznij korzystać z portali randkowych.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry. Od prawie tygodnia męczę się z dużym uczuciem strachu i niepokoju. Boli mnie głowa, ale nie tak typowo tylko tak uciska. Mam delikatne zawroty głowy, rozstrój żołądka, brak apetytu, ból brzucha, drętwiała mi ręka (przynajmniej tak myślę), czuję gule w gardle i ciężko mi się oddycha ( nie umiem wziąść pełnego wdechu). Czuję ciągle strach, nie mogę być sama bo boje się że wpadnę w jakiś lęk i nikt nie będzie mógł mnie ogarnąć, boję się różnych dźwięków za okna, mianowicie siedzę sobie wieczorem i słyszę jak leci samolotu, to odrazu w głowie mam jak bomba leci na mój dom. Pada deszcz to patrze czy nie zrobi się trąba powietrzna. Chcę przestać się bać ale nie wiem co mam zrobić, leczyłam się około 6 miesięcy na depresję, zmieniałam leki 3 razy, po pół roku leczenia uslyszlaam od psychiatry że nie wie co mi jest. Mówiłam przychiatrze że boję się wszystkiego to powiedziala ze to ataki paniki, ale miałam ataki paniki i nie trwały tak długo. A i jeszcze chciałam dodać że dwa lata temu w wakacje miałam podobnie tylko na mniejszą skalę. Co mi może dolegać? Proszę o pomoc.
    • Rafał replied:
      Idź na psychoterapię, jeśli potrzebujesz diagnozy i specjalistycznej pomocy. Proponuję też zmienić psychiatrę, skoro leczy Cię, a sam nie wie na co.
  • Ktoś asked:
    Cześć, obecnie jesteśmy z dziewczyna prawie 4 lata, dwa lata temu mieliśmy taka sytuacje, ze ona wyjechała pracować w innym mieście na okres wakacyjny, spotkaliśmy się gdy ja miałem urlop, wtedy przyjechałem do niej i mieliśmy razem spędzać czas, jednak było dziwnie i niezbyt miło w swoim towarzystwie, po paru dniach jeden z jej współpracowników przyszedł do mnie z wiadomością iż moja dziewczyna zdradza mnie z jeszcze innym współpracownikiem(odrażającym bardzo i gorszego sortu), wywołało to u mnie furię, ale wtedy jeszcze zachowałem spokój, bo chciałem to jakoś udowodnić, korzystając z okazji przejrzałem na szybko jej telefon, słowa współpracownika się potwierdziły i w ostatni dzień mojego pobytu skonfrontowalem się z nią. I teraz tak, w tamtym momencie była wersja, ze dobrowolnie mnie zdradzała i robiła Krzywe akcje, zerwaliśmy i wróciłem do domu, po paru tygodniach zaczęliśmy pisać, bo nie potrafiłem zrozumiec tego co się stało i chciałem wszystko wyjaśnić, po „szczerej” rozmowie wyszło, ze tamten współpracownik rzekomo wykorzystał ja do aktywności seksualnej(masturbacji), złapał ja za rękę i sam to zrobił.(Dopowiadając, bo to ważne, pisali do siebie bardzo erotycznie, ale w lekko sarkastyczny sposób). Wiec wychodziłoby na to, ze jest niewinna i po prostu została zmuszona do tego, reszcie zarzutów zaprzeczyła, ze nie miała miejsca(kolejne masturbacje, wysyłanie zdjęć, macanki itd.). Wybaczyłem jej, wróciliśmy do siebie i przepracowaliśmy to, mamy teraz półrocznego syna i żyjemy powiedzmy szczęśliwie. Jednak wczoraj szukając czegoś na jej telefonie przypadkowo natrafiłem na skriny rozmów i rozmowy, które sugerowałyby, ze prawdziwa wersja jest taka jaka powiedział mi drugi współpracownik, czyli, ze sama tego chciała, czynności się powtarzały itd., dodatkowo wyszło, ze obmacywala się z kolega ze szkoły, spożywała alkohol i zielsko kiedy się ze mną nie widziała. Mam okropny mętlik w głowie, bo wszystko wróciło i nie wiem co robić, próbować z nią o tym porozmawiac, zapomnieć, przepracować, jeśli rozmowa to jak ją zacząć? Proszę o pomoc, zważając na to, ze mamy dziecko
    • Rafał replied:
      Jeśli szukasz pomocy, skontaktuj się z terapeutą a na teraz postaraj się od tego zdystansować, bo im więcej o tym myślisz, tym więcej pomieszanych emocji w Tobie.
  • Ktoś asked:
    Mam 24 lata i nigdy nie miałam żadnego chłopaka. Czy coś jest ze mną nie tak? Czy kiedykolwiek kogoś poznam? Problem nie polega na tym że cały czas siedzę w domu. Wychodzę do ludzi i nic. Mam dosyć samotności. Co mam robić. Jak poznać kogoś
    • Rafał replied:
      Wszystko jest z Tobą w porządku, poznasz, bycie samą to nie samotność, zacznij chodzić na randki.
  • Ktoś asked:
    Ostatnio tu pisałam na temat mojej przyjaciółki i stwierdziłam że nie ma sensu tego ciągnąć oczywiście według niej ja jestem wszystkiemu winna i chce mnie przedstawić każdemu z jak najgorszej strony no ale cóż bywa. I dziękuję za odpowiedź bo podniosła mnie ona na duchu 😀
    • Rafał replied:
      Cieszę się że Ci pomogła, choć była dość lakoniczna. To ważny krok w uczeniu się budowania satysfakcjonujących relacji
  • Ktoś asked:
    Przyjaźnie się z jedna dziewczyna od 4klasy podstawówki, wszystko było dobrze dopóki nie poszłyśmy do innych szkół. Ona poszła do liceum w mieście ja zostałam na naszej wsi. mam wrażenie że to miasto ją zmieniło. No poróznilysmy się i nie zgrywamy się tak jak kiedyś. Wiadomo ciężko się było spotkać po lekcjach zwłaszcza że ona chciała żebym pojechała odrazu po lekcjach do niej pod szkole (jakieś 30min autobusem) ale ja za każdym razem mówiłam że mi się nie chce jechać prosto po szkole do innego miasta i że możemy się spotkać jak wróci do domu na naszej wsi. No ale ona nie chciała, było parę razy że się zgodziła ale no nie za wiele. Dlalej nalegała żebym przyjechała do niej do miasta ale ja dalej mówiłam że mi się nie chce plus że nie przepadam za przebywaniem tam. Zaczęła mi mówić że jestem nudziarą i że jak mamy utrzymać kontakt sokoro ja nie chcę się spotkać. I ostatnio się o to pokłóciliśmy powiedziałam jej że nie podoba mi się to że mnie nazywa nudną za każdym razem jak nie chce pojechać pod jej szkołę. (Kiedy było wolne od szkoły jeździłam z nią do tego miasta, ale ona chciała żebym po szkole jeździła) i takie tam że się w ogóle nie spotykamy, po tej kłótni nie odzywaliśmy się do siebie przez jakieś 3 dni w sensie ja coś pisałam ale ona zlewaczo odpisywała więc ja stwierdziłam że nie będę się narzucać. Ale potem wszytko wróciło do normy no ale niedługo później pojawił się kolejny problem mianowicie Ja zazwyczaj nie odpisuje kiedy coś robię a ostatnio nie mam zbytnio czasu, zawsze coś robię, i ona do mnie zawsze pisze lub dzwoni nawet jak jej napiszę że nie mogę gadać to ona i tak dalej dzwoni. Dzisiaj napisała mi długą wiadomość o tym że ją zlewam jak tylko się da i że jeśli nie czuje tej przyjaźni to żebym powiedziała. Ja już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć napisałam jej wytłumaczenie z jakiego powodu nie odbieram i nie odpisuje i wszytko co myślę o naszej przyjaźni. Ja jednak nie mam serca odseparować się od niej ale wiadomo jeśli mamy się obydwie męczyć to to nie ma sensu. Nie ukrywam też że od jakiegoś czasu straciłam jakąkolwiek ochotę na spotkania z nią przez te wszystkie kłótnie itp. Nie wiem po której stronie jest problem obawiam się że to ja tu najwięcej zawiniłam odmawiając spotkania ale z drugiej strony proponowałam spotkania na miejscu nie wiem no. Strasznie toksycznie się zrobiło, tak naprawdę nie wiem czego oczekuje od państwa. Może porostu tak się w życiu dzieje i powinnam to zaakceptować nie wiem nie wiem. Co państwo myślą o tym dać sobie spokój czy próbować coś zrobić...
    • Rafał replied:
      Masz rację, że ta relacja jest toksyczna i nie ma cech, które pozwalałyby nazwać ją przyjaźnią. Twoja znajoma nie respektuje Twoich granic i domaga się, byś żyła jej życiem i była na każde zawołanie, masz wpływ na to, czy w ogóle chcesz utrzymywać tą znajomość a jak tak, to jak powinna według Ciebie wyglądać, by była dla Ciebie atrakcyjna. Ostateczną decyzję musisz podjąć sama.
  • Ktoś asked:
    Czy psycholog powie mamie że się samokaleczam?
    • Rafał replied:
      Przede wszystkim może pomóc Ci w rozmowie z nią o tym, najlepiej, byś ty sama jej o tym powiedziała. To bardzo ważne, potrzebujesz wsparcia i pomocy mamy.
  • Ktoś asked:
    Ty też czujesz się sam mając wokół innych ludzi? Co to za uczucie i czy to jest negatywne ??
    • Rafał replied:
      Bycie samemu to fakt, nie uczucie. Uczucia i emocje nie są pozytywne ani negatywne, to po prostu sygnały, które na dodatek sami możemy wywoływać. Po prostu zaakceptuj to, że sie pojawia i rób swoje. Wszystkie uczucia są nietrwałe.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry. Czy jest możliwość korzystania z porad psychologicznych całkiem anonimowo? Tak, żeby państwo nigdy sie nie dowiedziało. Czy może psycholog musi zgłaszać każdego pacjenta do NFZ?
    • Rafał replied:
      Nie mam obowiązku prowadzenia dokumentacji medycznej, więc z moich usług można korzystać całkowicie anonimowo. Wystarczy podać przy zapisywaniu imię.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry. Jak radzić sobie w sytuacjach, kiedy mózg osoby introwertycznej (15lat) zalewa zbyt wiele bodźców?
    • Rafał replied:
      Nie sądzę, że introwersja ma cokolwiek z tym wspólnego. Poszukaj na forach osób ze spektrum autyzmu jak radzą sobie z przestymulowaniem, znajdziesz tam dużo cennych wskazówek.
  • Ktoś asked:
    Czy coś zaczyna się ze mną dziać? Liczę kalorię każdego jedzenia i obliczam by nie zjeść więcej niż 1000 kcal. Boję się, bo nie wiem co z tym zrobić. Koleżanki w szkole chcą kogoś zawiadomić, bo zaczynają coś podejrzewać
    • Rafał replied:
      Tak, to dość niepokojące. Porozmawiaj o tym z kimś.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry, nie wiem jak to obrać w słowa ale chciałem zapytać czy osoby z borderliną bardzo często mają diagnozowaną również depresje czy po prostu objawy depresyjne towarzyszą w zaburzeniu osobowości z pogranicza ale nie koniecznie muszą być zdiagnozowaną depresją?
    • Rafał replied:
      Zaburzenia nastroju bardzo często występują z zaburzeniami z pogranicza.
  • Ktoś asked:
    Czy naprawdę można odczuwać empatię gdy ma się nerwicę lękową bo ja odczuwam takie mrowienie na głowie jakby mrówki chodziły po głowie czy to znaczy że odczuwałam emocje drugiego człowieka jej smutek i rozpacz a teraz chcę dla niej jak najlepiej i ją pocieszać.
    • Rafał replied:
      Już odpowiadałem na te pytania, zadawanie ich po raz kolejny nie doprowadzi do innej odpowiedzi.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry. Koniec kwietnia miałam próbę samobójcza. Byłam na ojomie toksykologicznym. 3 mają wyszłam na własne rzadanie. Od tamtej pory jestem w ciągu alkoholowo narkotykowym. Umowę o pracę mam na czas nieokreślony i nie wiem czy jest jakiś cień nadziei żeby lekarz wystawił mi L4 tyle czasu do tyłu?
    • Rafał replied:
      Nie ma. Idź na detoks i podejmuj terapię uzależnień.
  • Ktoś asked:
    Moja siostra zaprosiła moją długoletnią przyjaciółkę na nasz wspólny rodzinny urlop, który miałyśmy spędzić w czwórkę z dwiema innymi kuzynkami, nic mi o tym wcześniej nie mówiąc. Gdy mnie o tym poinformowała przeżyłam wielki szok i totalne niezadowolenie, dając jej to do zrozumienia. Poprosiłam ją również, żeby jej grzecznie odmówiła, coś wiarygodnego wymyślając. Nie zareagowała na moją prośbę wcale. Po ok. sześciu godzinach napisała mi WhatsAppem, że moja przyjaciółka właśnie kupiła już bilety na pociąg i że ona jej nie odmówiła. Motywowała to tym, że ja ją bardzo brzydko potraktowałam gdy ona mi powiedziała, że zaprosila moją przyjaciółkę i dlatego ona chciała ratować jeszcze swoje relacje z tą moją przyjaciółką. Odechciało mi się tego urlopu a moja siostra nie rozumie dlaczego, mówi że przesadzam, jak również, że moja przyjaciółka nie jest moją własnością itp itd. Uważam, że to co zrobiła jest wielkim faux-pas i brakiem respektu dla mojej osoby. Na to też mi powiedziała, że na respekt sobie trzeba zasłużyć, co już kompletnie mnie dobiło. Czy takie jej zachowanie ma coś wspólnego z "zasłużeniem sobie" na respekt? Moim zdaniem poinformowanie mnie o zamiarze zaproszenia kogokolwiek nowego, jest podstawą zdrowego, pełnego szacunku podejścia do ludzi i na to nie trzeba sobie jakoś specjalnie zasłużyć. Nie chce się przyznać do jakiejś winy. Ona chciała tylko dobrze, bo moja przyjaciółka ma ciężko itp. itd.. Urlop się zbliża a mi się nie chce tam jechać. Proszę napiszcie co o tym myślicie i co zrobilibyście/zrobiłybyście na moim miejscu Z góry dziękuję Lea
    • Rafał replied:
      Jasne, że wypadałoby Cię poinformować, ale skoro to Twoja długoletnia przyjaciółka, to nie rozumiem Twojego oporu. Ostatecznie, to od Ciebie zależy decyzja, czy chcesz pojechać, czy też nie.
  • Ktoś asked:
    Co zrobić w momencie, kiedy mam poczucie mocnego odrealnienia od świata, od kilku lat i to uczucie się powiększa z miesiąca na miesiąc, tak że ciężko mi funkcjonować, a jestem osobą niepełnoletnią i nie mogę zapisać się sama do psychiatry, a moi rodzice nie chcą mnie pod żadnym pozorem zapisać do niego .
    • Rafał replied:
      Twoi rodzice mają obowiązek dbać o Twoje zdrowie. Porozmawiaj w szkole z pedagogiem, psychologiem albo nauczycielem do którego masz zaufanie. Jeśli Twoi rodzice nie wywiązują się ze swoich obowiązków, zawsze możesz wystąpić do sądu rodzinnego o przyznanie kuratora, który zadba o Twoje potrzeby.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry, od kilku lat palę regularnie marihuanę, od zawsze miałam różne problemy natury psychologicznej, ale od kilku miesięcy podejrzewam u siebie anhedonię. Czy marihuana mogłamieć wpływ na moją psychikę do tego stopnia, że teraz nie odczuwam żadnych uczuć, przyjemności, smutku, nic?
    • Rafał replied:
      Może, z dużym prawdopodobieństwem może też nasilić wyjściowe problemy emocjonalne. Jeśli potrzebujesz diagnozy, skontaktuj się bezpośrednio ze specjalistą.
  • Ktoś asked:
    CD. Już wcześniej tak miałam przed zdenerwowaniem słyszałam szepty tej osoby w mojej głowie ona wcześniej mnie wystraszyła Policją że ją nękam tylko mnie wystraszyła żebym w to uwierzyła a teraz mam za swoje. Ona niechce mnie znać ale czuję że mnie lubi. Bo napisałam jej że o nią się martwię i życzę jak najlepiej. Przez nią moje uszy się robiły czerwone bo mnie obgadywała ze swoim facetem udawała że mnie lubi bo coś mi zrobiła. Nawet u egzorcysty byłam żebym była zdrowa ale to nic nie dało bo i tak robiły się czerwone moje uszy. To napisałam do niej żeby mnie nie obgadywała i zapomniała o mnie i żeby mi dała wreszcie spokój i uwierzyła w to bo przestała to robić uszy mam zdrowe bo miałam badanie na słuch. A teraz z głową mam problem mam czucie jakby chodziły po mnie mrówki w środku a uszy np. lewy tak przyssany ktoś do mnie był przyczepiony od środka a prawe mnie szczypie i takie czuję rozmowy o mnie w środku takie mrowienie po całej głowie jakby ktoś mówił ciągle o mnie. Czy to są moje nerwy na tle tej osoby Co to może być Proszę mi Pomóc.
    • Rafał replied:
      Już odpowiadałem na te pytania, zadawanie ich po raz kolejny nic nie zmieni. Ta strona nie zastąpi profesjonalnej pomocy ani psychoterapii.
  • Ktoś asked:
    Witam pisałam do Pana że mam problemy z uszami że się czerwone robiły na szczęście są one zdrowe teraz mam problem z moją głową mam czucie jak chodzą po mnie mrówki jakby ktoś był w mojej głowie i myśli za mnie. Czuję jakbym miała empatię czuję tą osobę co zraniłam i chcę dla niej jak najlepiej czy to są moje wymysły czy mam nerwicę. Proszę mi odpowiedzieć.
    • Rafał replied:
      Proszę zapytać o diagnozę psychiatrę, u którego się Pani leczy.
  • Ktoś asked:
    Czy jest możliwe aby osoba bedac pod wplywem alkoholu nie pamiętała na nastepny dzien ze zrobila komus jakąś krzywdę (uderzyla kogoś, popchnęła itd) jeśli dzień po wystepuja luki w pamięci? Czy takie sytuacje zawsze są "zapisywane" I osoba, która wypiła znaczne ilości alkoholu pamieta takie rzeczy? Czy raczej jak normalna sytuacja, można o niej nie pamietac?
    • Rafał replied:
      Tak, nazywa się to palimpsest
  • Ktoś asked:
    Czy jesli czlowiek ma natręctwa ze cos zrobil w przeszłości (nie pamięta) i dotyczy to konkretnej rzeczy to jest to potwierdzenie tego, że ta rzecz o którą sie obawia się nie wydarzyła? Moj psycholog tak uważa, że gdyby ta rzecz o którą osoba się obawia miała by miejsce to nie pojawiłyby się natrectwa. Czy tak jest rzeczywiście?
    • Rafał replied:
      Jeśli nie pamiętasz, że coś zrobiłeś/aś, to nie ma sensu zawracać sobie tym głowy.
  • Ktoś asked:
    A ja mam pytanie. Mam wrażenie ,ze ludzie mnie nie lubią, czy to może być faktycznie czy złudzenie ?? Poznaje to po narracji..
    • Rafał replied:
      Trudno powiedzieć, zapytaj ich
  • Ktoś asked:
    Pomoc w Problemacch codziennych . myslach samobojczych? Problemy z rdzina, wypaleniem zawodowym. I. Tym ze Cię nikt nie rozumie...
    • Rafał replied:
      To nie jest pytanie, nie jestem w stanie na to odpowiedzieć.
  • Ktoś asked:
    Przyznałem się że mam wszywkę teraz już drugi raz czyli dwa lata nie mogę podejść do egzaminu pracuje za granicą i nie mam czasu chodzić na terapię tłumaczyłem to dla nich że ciągle jestem w delegacji co można w tej sprawie zrobić
    • Rafał replied:
      Iść na terapię i ją ukończyć, jeśli chcesz podejść do egzaminu, albo nie podchodzić do niego na razie. Niektóre poradnie prowadzą terapię online, może to będzie dla Ciebie opcja.
  • Ktoś asked:
    Dlaczego jak nie czuję potrzeby wychodzenia z x czy do ludzi to mi mowia ze jestem depresji... ja tylko powiem ze ludzie dokuczają.
    • Rafał replied:
      Unikanie ludzi tylko dlatego, że ktoś kiedyś w jakiejś sytuacji Ci dokuczył nie jest ano racjonalne, ani za zdrowe.
  • Ktoś asked:
    Mnie wszystko denerwuje mam cały dom i 4 osób do wyżywienia robie wszystko sama w domu.Mam wrażenie że się na de mną znęcają nie wiem co robić.czuje że mam nerwice. Z nikim nie mogę o tym porozmawiać o moich problemach
    • Rafał replied:
      Zamiast rozmawiać o problemach zacznij dzielić obowiązki między członków rodziny i zacznij lepiej dbać o swoje potrzeby. Mądrze gospodaruj swoją energią: jeśli zrobisz za dużo jednego dnia, następnego braknie Ci energii na inne ważne sprawy.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry, usłyszałam historię od znajomej, że jej psychoterapeuta w trakcie terapii zrobił coś czego nie powinien (doszło do kontaktu fizycznego, na wcześniejszych wizytach zdarzyło mu się ją przytulić, ale ostatnio podobno ją pocałował). Nie wiem co mam zrobić, koleżanka nie chce przerwać terapii, bo ciężko znaleźć psychoterapeutę, a ja się boje, że on wykorzystuje swoje stanowisko. Powinnam z nim pogadać czy gdzieś to zgłosić? A może nie robić nic?
    • Rafał replied:
      Jeśli znajoma jest dorosła, to sama sobie z tym poradzi, jeśli będzie chciała
  • Ktoś asked:
    Pan napisał że mam nie walczyć z tym bólem jak mam to zrobić ciągle czuję pulsowanie w uszach jakby ktoś o mnie mówił i uszy mam czerwone z powodu reakcji emocjonalnej czuję złość ja niechcę tego czuć bardzo żle i zestresowana jestem jak to czuję. Czy to moje emocje czy kogoś. Proszę mi pomóc co mam zrobić żeby tego nie czuć.
    • Rafał replied:
      To Twoje emocje. Idź najlepiej na psychoterapię.
  • Ktoś asked:
    co zrobic jesli moj chlopak ma mysli samobojcze a ja nie potrafie mu pomoc
    • Rafał replied:
      Po prostu z nim porozmawiaj.
  • Ktoś asked:
    Dobry wieczór pisałam do Pana w sprawie moich uszy że miałam szumy uszne i mrowienie na głowie przez nerwy. Byłam u laryngologa bo już nie mogłam znieść bólu w uszach zapisał mi leki i mogę mieć zespół ucha czerwonego czy mi to przejdzie. Jak mam z tym walczyć z tym bólem jestem wrażliwą i dobrą osobą to dlatego to mam.
    • Rafał replied:
      Najlepiej nie walczyć.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry. W nawiązaniu do pytania o Mame. Co będzie dla Niej lepsze ? Ja chce podjąć się opieki nad Mama ale chodzi o Jej dobro. Prosi by nie oddawać Jej nigdzie. Nie potrafię podjąć decyzji. Proszę o pomoc co najlepsze.
    • Rafał replied:
      Najważniejsze to to, co będzie lepsze dla Pani. Taką decyzję musi Pani podjąć sama.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry, boję się zostać sama w domu, i nie wiem co mam robić, i trzymam nóż bo się strasznie boję...
    • Rafał replied:
      Jak już masz nóż w ręce, to idź zrób sobie kanapkę.
  • Ktoś asked:
    Kiedy kłóce się z partnerem, właściwie on krzyczy bo jest nerwowy mam w trakcie tego myśli z autoagresji.
    • Rafał replied:
      To kończ rozmowę, kiedy zaczyna na Ciebie krzyczeć.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry. Moja mama jest po udarach i ma otępienie. Ma 78 lat. Wróci z Kobierzyna bo nie chciała. Jeść. Pić. Brać leków. Szpital proponuje ZOL. Mam tylko mamę a ona mnie. Dwie na świecie. Zawsze było dobrze. Jestem załamana bo czuję że robię mamie krzywdę. Jest chora więc niepotrzebna? Bardzo Ją kocham. Lekarze mówią że nie dam rady. Chce umrzeć . Proszę o pomoc
    • Rafał replied:
      Ale pomoc w czym? Czego właściwie potrzebujesz?
  • Ktoś asked:
    A psychoterapia to właściwie na czym polega ?? Czy to jest taka rozmowa głównie ??
    • Rafał replied:
      Nie, to nie jest taka rozmowa głównie. To zastosowanie specjalistycznych metod psychologicznych, technik i postaw interpersonalnych w celu leczenia rozmaitych zaburzeń i problemów psychicznych lub poprawy ogólnego dobrostanu i zdrowia psychicznego.
  • Ktoś asked:
    Czy terapia dwa razy w miesiącu ma sens, ze względu na słabszy okres nie stać mnie finansowo na częste spotkania, a czuję że potrzebuję pomocy.
    • Rafał replied:
      Oczywiście, ma większy sens, niż brak terapii. Spróbuj, sama ocenisz, czy to wystarczająca dla Ciebie częstość.
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry, Jaki test wykaże zaburzenia seksuologiczne? (czy jest to MMPI -2?) czy może inny? jeśli inny, to jaki?
    • Rafał replied:
      Żaden. Test jest tylko częścią diagnozy, obok obserwacji i wywiadu.
  • Ktoś asked:
    A dlaczego nie można traktować psychologa jako przyjaciela ?? Bo nie raz słyszę jak sportowcy traktują go przyjaciela
    • Rafał replied:
      Bo to zupełnie inny rodzaj relacji.
  • Ktoś asked:
    Czy psychologa można traktować jako przyjaciela czy psychoterapia nie jest od tego ??
    • Rafał replied:
      Psychoterapia nie jest od tego.
  • Ktoś asked:
    Hej mam 20 lat od roku mieszkam ze swoim narzeczonym on ma młodszą siostrę jego siostra ma 14 lat i niszczy mnie psychicznie jak by specjalnie chciała sie mnie pozbyć z domu miedzy nami są wszelkie kłótnie próbowałam się nawet do niej nie odzywać ale to nie pomogło ostatnio nawet dopuściła sie tego że grzebała mi w telefonie i czytała moje prywatne wiadomości po czym zrobiła zdjęcie tych wiadomości i pokazała je mojemu narzeczonemu boje się do czego ona jest jeszcze zdolna probowalismy nie raz załagodzić takie sytułacje ale nic nie pomogło ja mam już po prostu tego wszystkiego dość jeszcze manipuluje swoją rodziną a najbardziej babcia i ciocia nawet dostałam od nich pytanie czy gdyby ona się zabiła czuła bym się winna nie wiem co mam dalej z tym robić nic już nie pomaga a ja coraz bardzej się zalamuję ponieważ ona nie ponosi zadnych konsekwencji swoich czynów a to ja jestem ta zła na sam jej widok mam ochotę zniszczyć jej życie tak jak ona mi żeby poczuła się tak samo jak ja
    • Rafał replied:
      Porozmawiaj o tym z narzeczonym.
  • Ktoś asked:
    Mam taki problem, że mając 21 lat, w przeszłości, gdy dojrzewalem, hardzo łatwo się zauroczalem w dziewczynach i mam wrażenie, że przy każdej nowo poznanej dziewczynie, niestety nie podobałem się potemclajmym partnerkom, co też wpłynęło ma mnie negatywnie, zaburzenia depresyjne i zaniżona samoocena - teraz rozumiejąc już samego siebie, swoje emocje Znajdując potmecjalna parkerke odczuwam strach, lek i smutek, bo boję się odrzucenia i patrze pod tym względem dość pesymistyczmie, staje się toksyczny, przez co kobiety w bliższej relacji, mie chcą mieć ze mną do czynienia. Jest jakiś sposób na zaradzenie na tą przypadłość? Dziękuję za odpowiedź i Pozdrawiam!
    • Rafał replied:
      Jest. Psychoterapia.
  • Ktoś asked:
    Dobry wieczór! Jak wygląda diagnostyka w przypadku depresji? Na pierwszym spotkaniu mi o niej powiedziano i przepisano leki,których obecnie nie będę przyjmować. Co robić w przy wycofaniu,braku chęci współpracy i zaufania? W dodatku mam intensywny i pracowity okres w pracy i nie mam teraz czasu na wizyty u specjalisty,przeczekać i zgłośić się do terapeuty aby to omówić?Odpuścić i dać sobie czas?
    • Rafał replied:
      Czego właściwie potrzebujesz i co masz zamiar dzięki temu osiągnąć?
  • Ktoś asked:
    Dzień dobry, chciałem zapytać jak poradzić sobie z lękami i paranojami po odstawieniu twardych narkotyków i alkoholu? wizyta u psychologa niestety odpada ze względów finansowych.
    • Rafał replied:
      Znajdź sobie hobby albo pracę, z której pokryjesz profesjonalną pomoc. Albo pójdź do poradni leczenia uzależnień.
  • Ktoś asked:
    Robię rzeczy które mają wywołać u mnie poczucie winy. Nie jestem żadnym psychopatą bo odczuwam poczucie winy, jest mi smutno jak zrobię komuś krzywdę i mam wyrzuty sumienia. Ale z czego wynika to że nawet nie wiem tak naprawdę po co chcę robić innym przykrość (tylko czasami mam takie myśli, bardzo rzadko) i np. zniszczyć jakiś prezenty od kogoś bliskiego, albo kogoś zwyzywać? Czemu chcę to robić żeby np. poczuć się gorzej? Czy chcę mieć wyrzuty sumienia? Które i tak już odczuwam. czyli jaki jest cel tych czynności? Nie wiem o co z tym chodzi a chciałbym wiedzieć. może Pan powiedzieć co może mi dolegać? Tak w skrócie to robię innym "krzywdę" psychiczną żeby samemu poczuć się gorzej. Pytanie tylko po co?
    • Rafał replied:
      Zamiast zajmować sobie głowę pierdołami, zacznij zachowywać się jak przyzwoita osoba. Jeśli to dla Ciebie zbyt wysoko postawiona poprzeczka, poszukaj profesjonalnej pomocy.
  • Ktoś asked:
    Witam ! Chce oddać mamę alkoholiczkę do prywatnego domu opieki ponieważ źle mnie traktuje mimo że jest bardzo schorowana przez alkohol uważa że ja krzywdzę bo nie daje alkoholu i zostałam najgorsza ,nie mogę sobie poradzić z jej zachowaniem a wymaga opieki 24 godz na dobę postanowiłam że oddam do domu opieki i zrobiło się larum w rodzinie ,szczególnie ciocia .Jak postąpić żeby dać się wpędzić w poczucie złej córki .,to i tak trudna decyzja ale robiłam co mogłam sama jestem już grubo po 50 i do tego choruje .Czy to jakieś przewinienie czy wielki grzech skoro taka reakcja ? Jak wytłumaczyć cioci że to nie zła wola tylko nie mam siły?
    • Rafał replied:
      Rób, co czujesz że jest słuszne.
  • Ktoś asked:
    Czy CHAD może być „uśpiony” przez 11 lat? Otrzymałam taką diagnozę po paru latach obserwacji , terapii i hospitalizacji.Uznałam że nie może być to prawdą więc odstawiłam leki.Przez te ostatnie lata nie było aż tak źle , wahania do przeżycia . Od jakiegoś czasu jednak mam okropny kryzys. Czuję że leżę roztrzaskana na dnie , mam myśli s,nadużywam alko żeby nie myśleć. Boję się.
    • Rafał replied:
      Może warto wyciągnąć wnioski i podejść poważnie do swojego leczenia?
  • Ktoś asked:
    Dowiedziałam się ze moja siostra napisała do tej osoby bo o mnie się martwi jestem zła na nią ale przeszło mi bo nie mam siły na to. Prosiła ją żeby zostawiła mnie w spokoju i wie Pan co posłuchała ucho miałam czerwone wysłałam siostrze a ona jej może to zadziała moze przestanie mnie obgadywać zajmie się sobą a nie mną. Ja czuję że ona też jest chora tylko czyta i myśli co piszę moja siostra ale nic echo.
    • Rafał replied:
      Dajcie jej wszyscy święty spokój i zacznijcie wreszcie zajmować się swoim życiem.
  • Ktoś asked:
    Do psychiatry już chodzę wypisuje mi zwolnienie lekarskie i leki na uspokojenie może mi się pomieszało przez te wszystkie nerwy przez tą osobę i przez pracę ta osoba mnie straszyła a ja w to uwierzyłam. A teraz cierpię.
    • Rafał replied:
      Dobrze że jesteś pod profesjonalną opieką, to, czego teraz potrzebujesz, to przede wszystkim mniej stresu, a najbardziej streaujesz się myśleniem o sytuacji, która dawno minęła. Zacznij obserwować, kiedy jesteś spokojna.
  • Ktoś asked:
    Czy napisać do niej co czuję ze czuję jej dobre i złe emocje przecież zdrowie jest najważniejsze i spokój bo nie chcę już tak długo żyć czuję że ona też cierpi czuję to.Przeprosiłam ją ale ona mi nie wybaczyła że do niej pisałam teraz każe mnie za to żebym cierpiała. Czy błagać ją żeby dała mi spokój bo od rana uszy mi pulsują i szczypią. Może ona specjalnie to robi ją to bawi a mnie nie.
    • Rafał replied:
      Emocje, które czujesz, to tylko Twoje emocje. Myślę, że powinnaś iść do psychiatry, bo wszystko Ci się pomieszało.
  • Ktoś asked:
    Dobry wieczór ja do Pana kiedyś pisałam o uszach że robią mi się czerwone i mnie szczypią to jest Prawda od kilku tygodni też posiadam zdolność odczuwanie złych emocji tej osoby czuję jej złość i agresję wobec mnie czytałam że to jest empatia Ja tą osobę przeprosiłam i napisałam jej że nigdy do niej nie napiszę i tak jest bo nie chcę jej znać po tym wszystkim żeby mi dała spokój napisałam jej że wszystko czuję niepotrzebnie jej to napisałam bo przez te słowo ona ciągle mnie wyzywa i jest wściekła to chyba jest czarownica bo normalna ona nie jest taka żeby tak krzywdzić chwali a póżniej wyzywa to jest chore zachowanie. Nie ma dnia żebym nie miała spokoju od paru dniach mam mrowienie za lewym uchem to przez nerwy przez tą osobę ona chce mnie wykończyć nerwowo ja jej nic nie zrobiłam tylko pisałam mam zamiar udać się do księdza egzorcysty mam nadzieję że on mi pomoże żebym nie cierpiała przez tą osobę. Bo tak się nie da żyć ta osoba jest psychicznie chora siedzi w domu i czeka czy coś napisze a póżniej mnie wyzywa bez powodu bo czują ją przez moje uszy tak czuję. To jest Prawda nie wymyślam.
    • Rafał replied:
      Chciałbyś mnie o coś zapytać?
  • Ktoś asked:
    Ale co jeśli ja oczekuje, zeby ktoś do mnie napisał, rozumiem ,ze to tylko ja musze się odzywać ?? Bo zauważyłem ,ze jednak jak sie odzywam tylko to kontakt zupełnie zanika. eh
    • Rafał replied:
      Skąd ktoś może wiedzieć, czego oczekujesz? Ale jeśli ta znajomość jest jednostronna i przestaje Ci się opłacać, to chyba warto sprawdzić, czy drugiej stronie też na niej zależy i w jakim stopniu. Może warto otworzyć się również i na inne znajomości?
  • Ktoś asked:
    Hej. A ja mam pytanie odnośnie facebooka Czemu właściwie ja musze zaczynać rozmowy a np jak czekam to w ogóle się nie doczekam wiadomości hmm ??
    • Rafał replied:
      Nie musisz, ale jeśli chcesz z kimś porozmawiać, to normalnym zachowaniem jest rozpoczęcie rozmowy, a nie czekanie na to, że ktoś się domyśli, czego potrzebujesz.
  • Ktoś asked:
    Hm no dobrze, daje znać- może Pan to usunąć. Wiem, że pomocna mogłaby być terapia, ale nie wiem jak i niej powiedzieć mamie, bo często twierdzi, że wymyślam problemy
    • Rafał replied:
      Po prostu z nią pogadaj, jeśli potrzebujesz pomocy w tym, porozmawiaj wcześniej z psychologiem szkolnym, kims z rodziny albo nauczycielem, do którego masz zaufanie.
  • Ktoś asked:
    Zakochałam się w swojej terapeutce, nie mogę przestać o niej myśleć i doczekać się kolejnych sesji. Przytłacza mnie to
    • Rafał replied:
      W trakcie terapii mogą odezwać się w Tobie uczucia czy potrzeby, których mogłabyś się w ogóle nie spodziewać. Podejdź do tego z ciekawością i potraktuj to jako element terapii i procesu poznawania siebie. Powiedz o tym doświadczeniu swojej terapeutce.
  • Ktoś asked:
    Witam, nie mam pojęcia czy to co napiszę ma jakikolwiek sens, ale potrzebuję w tej chwili to z siebie wyrzucić. Zatem jestem beznadziejny. Nienawidzę siebie tak mocno, jak niczego innego. Swojego wyglądu, sposobu mówiena, "charakteru" Nienawidzę tego, że mój gust muzyczny jest beznadziejny, tego, że mój gust kulinarny jest obrzydliwy, tego, że jestem nudną, głupią, tępą i beznadziejnie niepotrzebną osobą Mam dosyć samego siebie. Moja obecność w moim życiu mnie męczy, z całego serca chciałbym być kimkolwiek innym na tym świecie, ponieważ każdy człowiek ma większą wartość niż ja. Moje istnienie po prostu do niczego nie prowadzi, świat nie potrzebuje takich obrzydliwe niepotrzebnych istnień. Moje życie to żart, chociaż na pozór nic mi nie dolega. Mam dach nad głową, jedzenie, czyste ubranie, ale czuję po prostu, że nigdy do tego świata nie pasowałem. Od zawsze mam wrażenie jakbym był tylko obserwatorem i to nie mija się bardzo z prawdą. Moje beznadziejne hobby polega na tym, że lubię pisać beznadziejne teksty oraz rysować beznadziejne obrazki. Mam wrażenie, że żyję po to, żeby tworzyć ciekawsze swiaty i nadawać sens ciekawszym bohaterom niż ja. Nic innego w życiu nie robię. Wychodzę na zewnątrz tylko, kiedy muszę. Nie mam tożsamości, nie jestem jedna z tych nudnych, epizodycznych postaci, którą inni ludzie od czasu do czasu napotykają na swojej życiowej ścieżce, a o której szybko zapomną. Boję się ludzi, sytuacji społecznych. Przeraża mnie zwykła rozmowa. Nie umiem jej nawet prowadzić, ludzie szybko się mną nudzą. Wiem to z doświadczenia, ponieważ nie mam żadnych przyjaciół. Ani jednego przyjaciela, bądź nawet zwykłego znajomego. Nigdy. Nie umiem utrzymywać znajomości, dlatego, że jestem zbyt nudnym przyjacielem. Nie umiem rozmawiać z innymi o rzeczach, które mnie interesują, ponieważ ich zanudzam. Nikogo nie interesuje co mam do powiedzenia, a i tak rzadko faktycznie mam. W szkole podpieram ściany, przerwy spędzam samotnie zaczytany w książce albo wodząc wzrokiem po mediach społecznościowych na telefonie. Jestem nieśmiały i niezręczny. Kiedy mam coś powiedzieć łamie mi się głos i ręce się trzęsą, inni myslą, że jestem nudny i dziwny. Również tak myślę. Nie mam pojęcia jak funkcjonuje przyjaźń. Skad ludzie biorą tematy? Jak to się dzieje, że się sobą nawzajem interesują? A może to tylko złudzenie i kłamstwo. Kiedyś myślałem, że jest na to terapia, albo leki. Ale jestem tak przerażony, że i tak nie potrafiłbym się zapisać do lekarza. Nawet odebranie telefonu jest dla mnie ogromnym wysiłkiem psychicznym, w całym swoim życiu odebrałem może kilka. Poza tym, żeby się leczyć to trzeba na coś chorować. Ja jedyne na co choruje to bycie sobą, można powiedzieć, że cierpię na swoje życie, a na to niestety nie ma lekarstwa. Inni mowią, że tak po prostu musi być, a ja jestem na tyle głupi, że nie potrafię się z tym pogodzić. Boje się przemijania, załamuje mnie wizja nieuchronności wszystkiego. Źle znoszę zmiany, prokastrynuje, nie mam żadnych życiowych ambicji, żadnych celów, a przyszłości nie widzę. Osiągając osiemnaście lat przeżyłem lekki kryzys, gdyż nie sądziłem, że w ogole jej dożyje. To było dla mnie jak abstrakcja, teraz to się pogłębia. Nie potrafię czerpać przyjemności z małych momentów lub rzeczy, ponieważ zawszę myślę, że to za chwilę się skonczy i znowu wrócę do szarej rzeczywistości, a radosne chwile nie mają sensu, bo wspomnienia ich są bolesne. Unikam, ponieważ monotonne życie sprawi, że przynajmniej nie będę cierpiał z powodu nostalgii do dawnych "lepszych czasów" Ciężko znoszę zmiany, jestem infantylny i dziwny. Nie umiem tego opisać, ale już jako dziecko inne dzieci albo się mnie bały, nie rozmawiały, a były też takie, które mi dokuczały. W gimnazjum i podstawówce miałem swoich małych dręczycieli. Wtedy myślałem, że karma do nich wróci... dzisiaj widzę jak zdają matury, wynajmują mieszkania, idą na studia, są szczęśliwi, piękniejsi. Karma to bzdura. Ja jak brzydki byłem tak brzydki jestem, jak cichy byłem, taki pozostałem, mieli racje, że mi dokuczali. W końcu jestem słabą jednostką, znudzoną życiem. Jestem ciągle wyczerpany, trudno mi się zmusić nawet do mojego hobby, ponieważ i tak jestem w nim kiepski. Staram się odnaleźć sens w życiu, ale go nie widzę. Mam czasami po prostu ochotę zatruć się tlenkiem węgla i umrzeć. Uwielbiam spać i nigdy problemów ze snem nie miałem... poza tym, że w dni wolne, na przykład wakacje mój tryb życia zawsze zmienia się na nie spanie do dziewiątej rano, a potem kładzenie się spać i wstawanie o dziewiętnastej wieczorem. Potem strasznie boli mnie głowa, ale tak jest od paru lat. To chyba dla mnie naturalne. Najgorsze we mnie jest chyba to, że jestem przewrażliwiony i emocjonalny. Wszystko biorę do siebie, męczy mnie to, że jestem zależny od opinii ludzi. Ktoś skrytykuje to co noszę lub czego słucham? Mam kiepski gust. Ludzie omijają mnie szerokim łukiem, mój żywot jest monotonny i okraszony ciągłą nienawiścią do siebie. Brzydzę się swojego odbicia i denerwuje mnie, że coś sprawia mi przyjemność, albo, że coś lubię. To z automatu jest słabe, ponieważ ja to lubię, więc nie może być dobre. Nie wiem czy to co pisze ma sens, dużo rzeczy o których myślę i które robię nie ma sensu. Obecnie jedyne co naprawdę sprawia, że nie siedzę załamany 24/7 to moje własne uniwersum którym z nikim się nie dziele, a ktore obsesyjnie tworzę od kilku dobrych lat. Zawsze byłem bardzo zamyślony, a myślenie o takich bezpiecznych rzeczach pomoga mi przetrwać samotność w szkole. To nie wszystko, ale nie mogę napisać biblii całego mojego samopoczucia, ponieważ wiem, że finalnie nikogo to nie obchodzi. Przepraszam za tak długi wywód i za to, że może za bardzo się żalę. Miłego dnia/nocy
    • Rafał replied:
      Skad ludzie biorą tematy? Zadając pytania i poznając, co wzbudza pozytywne emocje u drugiej osoby i dzielenie się podobnymi doświadczeniami ze swojej strony. Jak to się dzieje, że się sobą nawzajem interesują? Powodów jest bardzo wiele, świadomych i nieuświadamianych wzorców przeżywania emocjonalnego. Nie ma na to planu, ale im bardziej pozwalamy sobie poznać siebie, tym dojrzalsze są to wybory. Reszty nawet nie czytałem, szkoda oczu. Taka ściana tekstu i tylko dwa pytania? Nic dziwnego, że tracisz energię. Idź pogadaj z terapeutą, to pomoże Ci wyjść poza ten śmietnik w Twojej głowie w absolutnie ciekawsze miejsca. Będziesz miał nowy ciekawy temat do rozmów a może też lepiej zrozumiesz, jak to jest, że Ty właśnie zaczynasz się kimś interesować?
  • Ktoś asked:
    Chłopak pewnego weekendu zabrał mnie na wycieczkę samochodem w miejsce, w którym kiedyś wynajmowałam mieszkanie z byłym partnerem, który już nie żyje. Cieszyłam się, zaczęłam mówić że to miejsce wiąże się ze wspomnieniami o miłości, przyjaźni. Nie spodobało mu się to, zdenerwował się, co wywołało u mnie zdziwnienie. Zaczął krzyczeć, wtenczas ja również się uniosłam i powiedziałam, że mam prawo wyrażać swoje myśli, emocje, uczucia, a on na to wyrzucił mnie z samochodu. Było mi przykro, płakałam. Czy zrobiłam coś źle? Czy jego reakcja była adekwatna do sytuacji?
    • Rafał replied:
      To w sumie ciekawe, że masz wątpliwości co do własnych doświadczeń. Może warto bardziej zaufać sobie samej?
  • Ktoś asked:
    Jak wyjść z poważnego uzależnienia w młodym wieku?
    • Rafał replied:
      Najlepiej jechać na terapię do ośrodka.
  • Ktoś asked:
    Witam ! Co zrobić w takiej sytuacji .Dostałam środki na opiekę mojej mamy alkoholiczki od ojca ,którym opiekuje się moja siostra ,wróciła do mnie po szpitalu w strasznym stanie Mieszkała dwa miesiące i stwierdziła że idzie mieszkać do brata alkoholika .Mieszkali cały czas razem na wynajętym mieszkaniu ,on nie pracuje i wyciąga pieniądze od niej a ona zadowolona bo kupi jej alkohol .Cały mój trud poszedł na marne jak ciut lepiej się poczuła to nie chce u mnie być ,ale jej stan jest poważny ,ja już nie chce drugi raz przechodzić tego samego ,co zrobić z pieniędzmi bo ojciec nie chce ich wziąć bo mówi że to na opiekę matki ,ale jeśli jej przekaże to rozpłynął się szybko i wtedy będzie kłopot a może nawet zaraz brat się z nimi ulotni .A mając je u siebie to czuje się z tym źle bo nie zapewniam jej pomocy a ona ma żal że nie ma tych pieniędzy .Brat wyzywa od najgorszych bo chce pieniądze na przepicie. Oni są już po takich przejściach tyle ludzi próbowało im pomóc a oni tylko wyzywają wszystkich i cały czas piją ,razem przez krótki okres miieli większą ilość bo pieniędzy i wydali tylko na picie i zamawiane posiłki a potem d o wszystkich z płaczem że tacy biedni.Sytuacja jest nieciekawa bo zostałam w tej roli niedobrej .Co począć w danej sytuacji?,brat ma ok 50 lat i całe życie prawie czerpie od mamusi .
    • Rafał replied:
      Co do pieniędzy, które przyjęłaś, to w tej sprawie najlepiej będzie, jeśli porozmawiasz z prawnikiem. Nie da się pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce ani nie potrzebuje. Ty za to możesz poszukać pomocy dla siebie. W Ośrodku Interwencji Kryzysowej możesz znaleźć bezpłatne porady prawne.
  • Ktoś asked:
    Czy psychoza reaktywna może trwać ok. pół roku jeśli pojawiła się pod wpływem dużego stresu gdzie sytuacja stresowa nie została rozwiązana, czy to już innego rodzaju psychoza ?
    • Rafał replied:
      To może ocenić wyłącznie specjalista podczas bezpośredniej konsultacji.
  • Ktoś asked:
    Witam! Matka alkoholiczka pije razem z bratem ,wylądowała w szpitalu z marskością wątroby ,tylko dlatego że nie mogla już chodzić pogotowie przywiozło ja do mnie ,od pierwszego dnia się odgrażala że wraca do siebie ,codziennie wydzwania do niej brat alkoholik że na nią czeka ,chce od niej pieniądze ,opiekować się nią nie chce bo jak mówi się brzydzi zmieniac pampersy ,sam już traci wzrok przez picie i palenie .Kłamie jej notorycznie zresztą wszystkim a ona jedyna mu ciągle wierzy bo wie że przyniesie jej alkohol jak ona da pieniądze ,teraz jak się ciut lepiej poczuła bo mam rehabilitacje i zdrowe jedzenie ,to wydaje jej się że jest ok ,choć rokowania są bardzo źle ale ona tego nie rozumie .Krzyczy o wszystko na nas ,wyzywa od różnych i uparła się że wraca do swojego mieszkania które wynajmuje .Wczoraj dostała emeryturę plus trzynastka i już wraca do siebie ,my się nie chcemy zgodzić bo wiemy że znowu się zapije ,nic nie idzie wytłumaczyć a też jako córka obawiam się że ktoś mi zarzuci brak opieki .Teraz mimo jej zlosliwego zachowania ma wszystko jak nalezy choć sił czasem brak.Jak jej przemówić do rozsądku?Na nic się nie zgadza ,myślałam już o jakimś spotkaniu z psychologiem ,grzecznie jej zapytałam to wsiadła na mnie że sobie mam psychologa wezwać .Pozdrawiam.
    • Rafał replied:
      Nie da się pomóc komuś, kto nie chce pomóc samemu sobie. Może lepiej poszukaj pomocy dla siebie w tej sytuacji?
  • Ktoś asked:
    dobry wieczór mam pytanie dlaczego nie potrafię wziąć się za naukę żadna motywacja na mnie nie działa tuż tuż egazmin a ja ciągle nie potrafię się wziąć choćbym chciał zawsze nie potrafię po prostu do tego wydaje mi się że praktycznie wszyscy w szkole się ze mnie śmieją dlaczego ?
    • Rafał replied:
      Zamiast czekać na motywację i tracić czas skupiać się na własnych wyobrażeniach i rozmyślaniach, które do niczego Cię nie doprowadzą i które tylko wzbudzają w Tobie lęk, weź się za regularną naukę, najlepiej od razu po przeczytaniu tego wpisu.
  • Ktoś asked:
    Mam 21 lat. Odkąd tylko pamiętam mam co jakiś czas takie dziwne stany w głowie, nie mogę się uspokoić, nie mogę zamknąć oczu, chce mi się płakać, czasami przy tym towarzyszyły mi zawroty głowy. Co to może być ? I czy to jest normalne, że odkąd pamiętam myślę,że jestem tu nic nie warta, że po co ja tu jestem, często jak gdzieś idę, czy jadę, same z siebie pojawiają mi się myśli, o jakimś wypadku, że tak będzie lepiej itd dni lecą, a ja stoję w miejscu ale przecież jestem ciągle pozytywną osobą, ciągle się uśmiecham, lubię żartować... To czemu mam tak takie myślenie ?
    • Rafał replied:
      Nie mamy wpływu na to, co nam przychodzi do głowy, mamy wpływ na to, co z tymi myślami zrobimy i jak do nie podejdziemy. Jeśli je wzmacniasz i podtrzymujesz, będą pojawiały się częściej. Jeśli potrzebujesz diagnozy, skontaktuj się ze specjalistą osobiście.
  • Ktoś asked:
    Zastanawiam się czy mój mąż nie ma depresji. Od jakiegoś czasu jego zachowanie znacznie się zmieniło. Wychodzi z domu tylko jak musi. Mamy syna 6 lat. Nie wychodzi z nami nigdzie. Na początku mówił za każdym razem ze się źle czuje teraz się już nie kryje i od razu mówi że mu się nie chce. Czy na spacer czy do kogoś na imprezę, gdziekolwiek . Najpierw zadowolony ze gdzieś idziemy a w dzień wyjazdu czy wyjścia z domu zmienia zdanie. Nie raz postawił mnie w niezręcznie sytuacji i nie raz wystawił do wiatru. Za każdym razem nie chce mu się i jak próbuje go jakoś przekonać to podnosi głos i sie obraża. Druga sprawa to znacznie się zapuścił. Nie dba o siebie. Złapałam go na tym że się zadziej kompie. Doszliśmy ostatnio do wniosku że postaramy się o drugie dziecko. Na początku widziałam entuzjazm. Teraz gniewam się na niego bo cały czas mówi że jest zmęczony. Albo wypije piwo i twierdzi że za dużo wypił. Nawet witaminy nie bierze sam tylko ja mu daje. Mam wrażenie że na niczym mu już nie zależy. To już depresja ? Jak mam mu pomóc. Wysłanie go do lekarza będzie graniczyło z cudem .
    • Rafał replied:
      Diagnozę może postawić wyłącznie specjalista w bezpośredniej konsultacji. Jeśli chcesz pomóc mężowi, najlepiej jego zapytaj, w czym tak naprawdę potrzebuje pomocy. Najlepiej będzie, jak szczerze porozmawiasz z nim o tym i o swoich własnych odczuciach.
  • Ktoś asked:
    Aktualnie jestem u kuzynek na święta i zauważyłam że czuje się przy nich trochę gorsza... Bo ogólnie miałyśmy inną przyszłość, one zawsze miała domu z miłością a ja z kłótniami i problemami przez co teraz się to odbija na mnie poniekąd. One mają mnóstwo znajomych, ciekawe życie i rozwijają się. Mi tego właśnie brakuje i nawet jak bym chciała się zmienić to nie mam motywacji bo coś w stylu wypisania na kartce celów już próbowałam... Muszę tak wewnętrzne chcieć zmian na lepsze ale wiąże się to z odwagą której nie mam i nie przejmowaniem się opinią innych ludzi. Chciałabym być taka jak one mimo trudniejszego życia.Co mogłabym zrobić, proszę o szybką odpowiedź
    • Rafał replied:
      Zamiast starać się być taka, jak inni, co nigdy Ci się nie uda, zacznij uczyć się być sobą.
  • Ktoś asked:
    Zastanawiam się czy mam depresję w krótkim czasie schudłam dość sporo bo 12 kg nie mam apetytu ciągle jestem zmęczona niespokojna zła i rozdrażniona w środku aż krzyczę i nie mam sił już nawet płakać ..... Śpię po 3 może 4 godz na dobę ....wszystko na około stało mi się obojętne wstaje rano bo muszę i funkcjonuje bo muszę
    • Rafał replied:
      Zamiast się nad tym zastanawiać, skontaktuj się ze specjalistą osobiście.
  • Ktoś asked:
    Pan napisał że nie prawdą jest gdy szczypią i czerwienią się uszy co mi jest dlaczego ja to czuję żle się czuję z tym wiem że to wszystko jest przez znajomą którą znałam ona się gniewa i jest zła na mnie bo do niej pisałam nie chciałam tego bardzo źałuję Przeprosiłam ją ale nie mam odpowiedzi od niej teraz ona mnie nienawidzi codziennie mnie uszy szczypią i czerwone się robią bo ona mnie raz chwali a póżniej obgaduje. Czuję wszystko a może ona udaje żebym ja cierpiała że ona też cierpi z tego powodu bo żle ją potraktowałam i nigdy mi nie da spokoju. Co mam robić to jest okropne uczucie.
    • Rafał replied:
      Nie skupiaj się na tym tak bardzo. Albo wybierz się do psychoterapeuty.
  • Ktoś asked:
    Co mam robić od dłuższego razu pieką i czerwienią mnie uszy a przemian lewe i prawe. Czy to prawda że lewe czerwone ucho to o nas ktoś mówi dobrze a prawe nas obgaduje i wyzywa. To jest straszne przeżycie nigdy nie miałam tego aż się płakać chce.
    • Rafał replied:
      Nie, to nie prawda.
  • Ktoś asked:
    Co mam zrobić, jeśli bardzo boję się samotności, ale nie umiem być częścią grupy?
    • Rafał replied:
      Myślę, że jesteś w stanie nauczyć się komunikować i być częścią grupy, ale nie jest to niezbędne, byś zaczęła pracować nad swoim lękiem i uczyć się uspokajać.
  • Ktoś asked:
    Moje pytanie będzie bardzo głupie, ale już nie wiem co robić. Od dwóch lat mam mini-obsesję, przez którą przytyłam już 7 kg w tym czasie i wpadłam w nadwagę. Zaczęło się od tego, że chciałam zrzucić parę kilogramów (waga prawidłowa), ale tony artykułów na temat szkodliwości diet, napadów przy deficycie kalorycznym czy omdleń sprawiły, że zaczęłam się tego szaleńczo bać. Mimo, że źle się czuję w swoim ciele i jedzenie nie sprawia mi przyjemności, to kompulsywnie jem zdrowe jedzenie aż prawie pękam - tylko po to, aby "wypracować" dzienny bilans kaloryczny, bo boję się, że 100 kalorii za mało i na pewno czeka mnie napad/omdlenie/dyskomfort psychiczny. Nigdy nie byłam łasuchem, ale w obawie przed napadami zaczęłam również jeść słodycze, bo przecież trzeba sobie od czasu do czasu pozwalać," bo inaczej będę się źle czuła". Moje badania są OK - poza cholesterolem. Badam się nałogowo... To jest strasznie żałosne i strasznie niemądre. Nie wiem jak sobie pomóc. Nie chcę mieć już nadwagi, ale każdy dzień gdy nie zjem dokładnie tyle kalorii, ile potrzebuję (a najlepiej więcej) powoduje u mnie lęk i dyskomfort.
    • Rafał replied:
      To nie jest nie mądre, to jest poważne. Totalnie potrzebujesz psychoterapii. Poszukaj dla siebie pomocy.
  • Ktoś asked:
    Witam ! Co zrobić z bratem alkoholikiem który stracił wszystko nie ma mieszkania ,środków do życia i tylko ciągle nachodzi rodzinę i wyłudza pieniądze i dalej pije ?
    • Rafał replied:
      Zastanów się lepiej, co możesz zrobić dla siebie, by się lepiej przed tym chronić.
  • Ktoś asked:
    Dzien dobry. Jakiś czas temu poklocilam się z kolegą z klasy i on teraz cały czas specjalnie, gdy ja jestem w otoczeniu to zagaduje do jednej dziewczyny z klasy i jej tam rozne miłe rzeczy mówi i tak dalej. Prowokuje mnie. Takim zachowaniem nie doprowadzi do naszej zgody. Nie wiem co mam zrobić. Na chcę się pogodzić, on o tym wie i się tak zachowuje..
    • Rafał replied:
      Ta złość jest w Tobie. Każdy ma prawo utrzymywać kontakt z kim chce. Skąd w ogóle pomysł, że on chce w ogóle utrzymywać z Tobą znajomość po tym, jak się z nim pokłóciłaś? Jeśli zależy Ci na zgodzie, to Tobie powinno zależeć na wyjaśnieniu tej sprawy, a jeśli on nie chce dalej utrzymywać z Tobą znajomości, to najwyższy czas to zaakceptować i wyciągnąć wnioski na przyszłość.
  • Ktoś asked:
    Witam.dlaczego 14 latka na wszystkich lekcjach siedzi w czarnych rękawiczkach.
    • Rafał replied:
      Najlepiej zapytać ją samą.
  • Ktoś asked:
    Witam. Dziś miałam pierwsza rozmowę z psychologiem dziecięcym.. Zapytała mnie czy dziecko bawiło się np w strażaka, lekarza w dom.. Później uzupełniła to pytanie czy np bawił się ze przeskakuje przez lawę. Czy dobrze zrozumiałam to pytanie że chodzi o to czy mój syn odróżnia rzeczywistość od wyobraźni?
    • Rafał replied:
      Raczej nie, to raczej pytania związane z oceną poprawności rozwoju dziecka, ale o to trzeba by zapytać psycholog, która prowadziła konsultację.
  • Ktoś asked:
    Jak mogę naprawić relację z mamą? Wiem, że mi nie ufa, kilka razy przez awantury uciekłam z domu. Czy mogę coś jeszcze zrobić?
    • Rafał replied:
      Jeśli chcesz być traktowana poważnie, zacznij pracować nad tym, by w dojrzalszy i bardziej konstruktywny sposób radzić sobie z emocjami, zamiast uciekać z domu.
  • Ktoś asked:
    dzień dobry. mamy bardzo ogromne problemy w szkole. zaległości, mała frekwencję, brak kilka ocen. jestem w 8 klasie, i rozumiem że to bardzo źle. właśnie to się zaczęło od momentu wojny. ja jestem z Ukrainy, i czuje się teraz bardzo źle, bo moje miasto jest po prostu zniszczone, codziennie martwię się o bliskich osób którzy tam zostali. przez to nie daje radę w niczym. nie mam siły jakoś. A rozumiem że teraz to ja mam ogromne problemy. nie ma mnie też często teraz w szkole, bo nie mam nawet siły iść tam. nie wiem jak z tym poradzić, i jak z tego się wybrać.
    • Rafał replied:
      To zrozumiałe, że jest w Tobie bardzo dużo lęku o bliskich. Spróbuj porozmawiać o tym z psychologiem szkolnym, pedagogiem lub nauczycielem, do którego masz zaufanie. Psycholog lub psychoterapeuta mógłby pomóc Ci lepiej radzić sobie z lękiem tak, by nie wywierał on destruktywnego wpływu na Twoje życie.
  • Ktoś asked:
    Dobry wieczór. Mam ogromny problem . Moja mama jest chora ( też jest po udarze rok temu) ma depresję i chorobę dwubiegunowa. Leki nie pomagają. Odmawia jedzenia a cukrzycę , leży cały czas, nie cwiczy. Wszyscy sugerują oddać Mamę do DPS a ja bardzo Ją kocham i zamartwiam się. Mama ma 77 lat. Mam poczucie że nie umiem się Nią zająć. Jestem z tym wszystkim sama bo nie mam swojej rodziny ani przyjaciol. Jestem jedynaczka. Zaczęłam mieć myśli samobójcze. Właśnie przez tą sytuację. Chodzę na psychoterapię. Proszę o pomoc.
    • Rafał replied:
      To jest właśnie to, o czym powinnaś rozmawiać na swojej psychoterapii.
  • Ktoś asked:
    Czy różnica wieku 10 lat to sporo ? Ja mam 19 lat i jestem dosyć dojrzała(pracuje ale mieszkam z rodzicami, jestem wyluzowana), on ma 29 lat(mieszka sam, pracuje i jest po rozstaniu 2 miesiace temu). Ale.. znamy się pół roku i dobrze się rozumiemy, mamy wspólne tematy, lubimy swoję towarzystwo. Mieszkamy 150km od siebie ale on przyjeżdża 2 razy w tygodniu. Czy wiek i odległośc może być przeszkoda do zbudowania związku?
    • Rafał replied:
      Tak, może. Z różnicą wieku wiąże się bardzo dużo różnic, które potencjalnie mogą zaważyć na tym, czy taki związek ma w ogóle szansę przetrwać. Odległość jest również trudnością.
  • Ktoś asked:
    jakie leki stosuje się przy zaburzeniach lękowych współwystępujących z zaburzeniami osobowości borderline?
    • Rafał replied:
      Leczeniem z wyboru jest psychoterapia, ale mogą być też stosowane antydepresanty i stabilizatory nastroju, leki uspokajające lub doraźnie przeciwlękowe.
  • Ktoś asked:
    Mam taki problem, że każdy uważa, że ja wymyślam swoje problemy. Przykład z przed chwili: mam teraz wf i przed wf'em powiedziałam pani, że się dzisiaj źle czuję, to powiedziała, że ja wymyślam. Bardzo rzadko ćwiczę i miałam braki stroju, teraz tylko jedynki, pomimo, że i tak cały czas ten strój noszę. Mam koszulkę z krótkim rękawkiem, getry czarne. A ogólnie największym problem, przez który nie ćwiczę jest koszulka, bo: mam krótki rękawek, a ja jestem dziewczyną i mam włoski na rękach, których się po prostu bardzo wstydzę. Tak jakby jest też drugi powód, ale on na razie nie jest aktualny, a mianowicie to to, że się samookaleczam i z ręką/rękami całymi w świeżych ranach bym nie chciała ćwiczyć, to chyba normalne. Ogółem blizny dla mnie są problemem. A żadnych świeżych ran na razie nie mam od 3 miesięcy, ale i tak dzisiaj mam zamiar to zrobić, bo tego potrzebuje po 3 miesiącach. Ogólnie pomyślę nad jakąś koszulką sportową z długim rękawkiem 🙂 i myślę, że będzie dobrze. Ogólnie po prostu chciałam się komuś wygadać i nie wiem co mam zrobić w takiej sytuacji, że wszystkie znajome mi osoby uważają, że wymyślam swoje problemy, a przez takie gadanie mnie jeszcze bardziej ciągnie do samookaleczenia (pomińmy już myśli i plany samobójcze).
    • Rafał replied:
      Twoim głównym problemem jest to, że nie radzisz sobie ze swoimi emocjami. Najwyższy czas, byś poważnie i uczciwie porozmawiała z kimś o tym, że się tniesz i nie potrafisz nad tym zapanować.
  • Ktoś asked:
    Jak budować uważną i współczującą wspólnotę, gdzie panują wartości autentycznej więzi, wsparcia, otwartości na siebie nawzajem poprzez dzielenia się przeżyciami ?
    • Rafał replied:
      Cel wspólnoty wartości powinny być znane i podzielane przez członków, powoli, przez osobisty przykład, wzmacniane przejawów takich zachowań we wspólnocie, dbanie o regularny wspólny czas i przestrzeń dla wspólnoty i ich spraw. To mi przychodzi na myśl jako pierwsze.
  • Ktoś asked:
    Dzień Dobry. Za niedługo kończę pierwszą klasę technikum hotelarskiego. Cały czas mam jednak wątpliwości co do tego czy jest to dobry kierunek dla mnie. Ogólnie częściej zajmuję się innymi rzeczami i mam dużo pasji. Miałam iść do innej szkoły na grafika komputerowego razem z moją koleżanką, a tak na hotelarstwie jestem sama. Niby mam tu znajomych ale czuję że to nie to samo. Szkoła ogólnie też wydaję się zbyt "nudna" dla mnie. Jestem raczej kreatywną osobą, robię wiele rzeczy na raz a tutaj jest tylko turystyka i gastronomia. W szkole przeważa ilość dziewczyn i przez to też jest inaczej. Nie potrafię określić w której szkole byłoby mi lepiej a czas ciągle leci. Nawet nie wiem czy teraz jest jeszcze możliwość przepisania się. Strasznie się tym stresuję - inni uspokajają mnie że to nie wybór szkoły średniej jest najważniejszy, a wybór studii. Zazwyczaj mi to pomaga i zapominam o tym że mogłam iść gdzie indziej ale po czasie te same wątpliwości uderzają z jeszcze większą siłą a ja nie chciałabym zmarnować swoich najlepszych lat życia. Nie mam pojęcia co robić.
    • Rafał replied:
      Najlepsze lata Twojego życia są dopiero przed Tobą i będą to studia. Możesz zmieniać szkołę, ale jeśli będziesz wciąż podsycał swoje wątpliwości, zamiast realnie zająć się kultywowaniem swoich pasji, to nic z tego nie będzie. Jeśli chcesz być grafikiem, zacznij sama uczyć się rysować, zamiast liczyć na to, że szkoła Cię tego nauczy, bo się rozczarujesz. Możesz iść do doradcy zawodowego, ale mam wrażenie, że Twój problem polega jednak na czymś innym i chyba psycholog lub psychoterapeuta mógłby być lepszym pierwszym krokiem.
  • Ktoś asked:
    Jak przestać myśleć i kochać? Dosłownie. Wcześniej nigdy nie pozwalałam sobie na żadne głębsze uczucia wobec nikogo, gdy się otworzyłam i pokonałam ten lęk, osoba której oddałam moje uczucie, powiedziała, że nie umie kochać i angażować się w związki. Mam hobby, własne zajęcia, ale przez ciągłą nadzieję i myśli zaburzony mam cały dzień. Nie mamy kontaktu, bo chciał przerwy, a ja tęsknię i nie potrafię sobie wmówić, że nie powinnam
    • Rafał replied:
      Pewne jest to, że jak nie będziesz tego w sobie podsycać czy walczyć z tymi uczuciami, idealizować tą osobę i wyobrażać sobie, że da Ci coś, choć tego wcale dać Ci nie chce oraz dopuścisz do siebie smutek po stracie, to przejdziesz przez to i będziesz w innym miejscu. Nie łudź się, że to przerwa. Dojrzałym krokiem dorosłej osoby jest kończenie relacji, które nie wnoszą za wiele i są niesatysfakcjonujące.
  • Ktoś asked:
    Jak czekałam na wizytę w poczekalni przy rejestracji, przede mną był pacjent, slyszalam co mowi terapeutka w gabinecie, pacjent staral się mowic ciszej
    • Rafał replied:
      Rozumiem, możesz czuć się niekomfortowo. Niemniej jednak zachęcam Cię do porozmawiania o tym ze swoją terapeutką. Sama zdecydujesz, co dalej.
  • Ktoś asked:
    Jestem aktualnie w terapii. Terapia odbywa sie w miejscu gdzie jest kilka gabinetów, jest też rejestracja. Mam wrażenie, że to o czym rozmawiam z terapeutka jest słychac w rejestracji, która jest zaraz za drzwiami. Drzwi są słabo wygłuszone. Przez cała sesję Pani z rejestracji tam siedzi. Jak wychodze z gabinetu Pani ta wydaję sie być zakłopotana. W rejestracji podawałam swoje imie i nazwisko. Czy terapia może odbywać się w taki sposób?
    • Rafał replied:
      Masz wrażenie, czy wiesz? Myślę, że powinnaś porozmawiać o tym ze swoją terapeutką.
  • Ktoś asked:
    Co by Pan zrobił jeśli by się umówiła jakąś osoba do Pana i przyszła ale odrazu powiedziała że nie ma jak Panu zapłacić za rozmowę co by Pan zrobił wyprosił ja czy jednak nie przyjol od tej osoby zapłaty za rozmowę
    • Rafał replied:
      Jeśli to pierwszorazowa wizyta, to umówiłbym się z nią w innym terminie i musiałaby pokryć koszt nieodbytej sesji.
  • Ktoś asked:
    Czy to normalne że jakby to ująć. Kręcą mnie faceci ale jak ma do czegoś dojść to staje się oschła niepewna boję się zbliżeń a nie mogę się powstrzymać przed tak zwana masturbacja wolę sobie sama dobrze zrobić Niz ponieść się doceniona przez mężczyznę.
    • Rafał replied:
      Nie, lęk przed bliskością nie jest normalny. Poszukaj dla siebie psychoterapii.
  • Ktoś asked:
    Czy depresja to choroba? Kiedy coś nazywamy chorobą a kiedy zaburzeniem psychicznym? Pozdrawiam
    • Rafał replied:
      Depresja może być albo chorobą, albo zaburzeniem, to zależy. Zaburzenia są z reguły krótkotrwałe, przemijające i w dużej mierze zależne od czynników zewnętrznych i stylu życia, choroby przeciwnie. Typowymi chorobami są depresja endogenna, schizofrenia, ChAD czy zaburzenia schizoafektywne.