Zapytaj mnie o cokolwiek (anonimowo)

Masz pytanie? Zadaj je tutaj anonimowo. Twoje pytanie wraz z odpowiedzią ukaże się na tej stronie.

Twoje pytanie zostało zapisane i ukaże się, gdy tylko uzyska odpowiedź.

Pytania zadane do tej pory:

  • Ktoś zapytał:
    Witam, mogę mieć problem przez patologiczne wychowanie zwłaszcza, że nie miałem zbyt dużo wzorców w młodości w relacjach damsko-meskich dzisiaj moim problemem jest to, że nie mogę otworzyć się przed dziewczynami co by mi Pan zaproponował aby rozwiązać mój problem?
    • Rafał odpowiedział:
      Nie wiem, jak obecnie doświadcza Pan wpływu problemów z przeszłości na swój obecny stan emocjonalny (czy np nie jest Pan w kryzysie lub nie ma np zaburzeń lękowych lub depresyjnych - wtedy wskazana jest konsultacja psychiatryczna), ale najbardziej naturalną drogą byłby kontakt z psychoterapeutą.
  • Ktoś zapytał:
    Nie pójdę na terapię grupową. I w związku z depresją, samo leczenia uzależnienia nie jest możliwe. Nie uzależnienie jest największym problemem. Czyli uważa Pan, że terapia z psychoterapeutą nie ma sensu?
    • Rafał odpowiedział:
      Depresja w żaden sposób nie wyklucza leczenia uzależnienia. Na ten moment, bez uporania się z nim mogą być małe szanse, że ruszy Pani z miejsca. Terapia z psychoterapeutą może mieć sens, ale może też nie przynieść żadnych rezultatów zwłaszcza, jeśli nie upora się Pani z piciem. Wykluczanie terapii grupowej, która jest jedną z najefektywniejszych form leczenia, to coś, na co nie bardzo może Pani sobie pozwolić w sytuacji, w jakiej się znalazła. No, chyba, że Pani problemy nie są jeszcze aż tak dotkliwe, by nie wybrzydzać.
  • Ktoś zapytał:
    Witam, Od wielu lat choruję na borderline i dystymię, co zostało zdiagnozowane po testach w szpitalu psychiatrycznym. Wcześniej byłam leczona na chad. Chodziłam do wielu psychiatrów, zarówno prywatnie jak i do szpitala. Jestem po 3 próbach samobójczych, wielokrotnym okaleczaniu się i innych. Od kilku lat rażąco nadużywam alkoholu, bo sobie już ze sobą nie radzę. Od pół roku mam partnera. Wydawałoby się że w końcu się ułoży, ale niestety. Jestem z problem sama, on mi wmawia, że nie jestem chora, tylko że zasłaniam się chorobą, żeby niszczyć nasz związek. Mam znowu kompletny kryzys. Nie chcę znowu faszerować się lekami. Próbowałam wizyt u psychologa, ale zazwyczaj traktowali mnie okropnie. Na hasło "ogarnij się" coś już mi się dzieje.. Jakbym potrafiła, przecież bym to zrobiła.. Panicznie boję się upokorzenia i ośmieszenia na kolejnej wizycie. Nie wiem już gdzie szukać pomocy.
    • Rafał odpowiedział:
      To trudna sytuacja, w jakiej się Pani znalazła. Na samym początku, uważam że najlepszym krokiem było by podjęcie terapii uzależnienia. Myślę, że dobrym krokiem by była terapia w ośrodku stacjonarnym. Następnie - grupowa psychoterapia zaburzeń osobowości, by zwiększyć umiejętności radzenia sobie z trudnymi emocjami.
  • Ktoś zapytał:
    Witam chcialbym zasiegnac porady w sprawie mojej kondycji psychicznej chodzi konkretnie o to ze rozwodze sie z zona a to nie jest latwy czas dla mnie. Pytanie brzmi gdzie i jak uzyskac wsparcie mentalne ?
    • Rafał odpowiedział:
      Wsparcie można uzyskać u rodziny lub przyjaciół, w Ośrodku Interwencji Kryzysowej, u psychologa lub psychoterapeuty.
  • Ktoś zapytał:
    Amfetamina + JA = patologiczny hazard chciałbym zacząć normalnie żyć, w pojedynkę z tym sam jestem przegrany
    • Rafał odpowiedział:
      Jeśli to już czas, by podjąć terapię patologicznego hazardui uzależnienia od stymulantów, to warto skontaktować się np z Powrotem z U, 42-221 Częstochowa, ul. Wiolinowa 1 tel. 34 324 60 97, e-mail: powrotzu34@gmail.com, www.powrotzu-czestochowa.pl.
  • Ktoś zapytał:
    Czy u Państwa również można przejść tę "rozgrzewkę"?
    • Rafał odpowiedział:
      Jasne, zapraszam do kontaktu kiedy tylko będzie Pani gotowa na spotkanie. Jeśli będzie potrzeba konsultacji lekarskiej, poinformuję Panią o tym.
  • Ktoś zapytał:
    Nawarstwiają mi się problemy w pracy, przerodziły się w problemy rodzinne i nie radzę sobie z nimi już od dłuższego czasu... Przytłaczają mnie w czasie wolnym, nie jestem w stanie wypocząć... Nigdy nie byłem na takiej rozmowie z psychologiem... Szczerze to wstydzę się tego, ale boje się iść na takie spotkanie...
    • Rafał odpowiedział:
      Może problemy nie są jeszcze aż tak dotkliwe, jak wstyd i lęk przed spotkaniem z psychologiem? Na rozgrzewkę można spotkać się z lekarzem psychiatrą w celu diagnozy ewentualnych zaburzeń adaptacyjnych lub lękowo-depresyjnych.
  • Ktoś zapytał:
    Wiatm. Mo j brat jest wspaniałym człowiekiem i wiem że dzieciństwo przyprawia to o smutek i źle emocje... Ma 34 lata I wydaje mi się że potrzebuje wyrzucić z siebie dużo rzeczy spraw które płyną w jego głowie. Czy jest w stanie Pan pomóc
    • Rafał odpowiedział:
      Najlepiej by było, gdyby brat skontaktował się ze mną osobiście. Wspólnie razem zastanowimy się, co możemy zrobić, by zaczął lepiej radzić sobie z emocjami.
  • Ktoś zapytał:
    Witam. Najprawdopodobniej jestem ofiarą przemocy psychicznej stosowanej przez męża. Czy zajmuje się pan takimi przypadkami. Od razu powiem że mój przypadek jest ciężki. Moje poczucie własnej wartości sięga dna.
    • Rafał odpowiedział:
      To zastanawiające, że nie jest Pani pewna, czy jest Pani ofiarą przemocy, jednak jest Pani przekonana, że Pani przypadek jest ciężki. Ze swojej strony polecam kontakt z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej i złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury ewentualnie kontakt z prawnikiem, by mogła Pani poznać swoje prawa.
  • Ktoś zapytał:
    Witam mam problem sama ze sobą ,bynajmniej tak mi się wydaje a mianowicie codziennie po pracy wypijam jedno lub dwa piwa,nie upijam sie....w dni wolne od pracy więcej ....wykonuje wszystkie swoje obowiązki nigdy nie jestem pijana, aczkolwiek martwi mnie to że z przyzwyczajenia wieczorem lubię napić się piwa lub wina,łapie się na tym że myślę o tym kiedy w końcu będę mogła wypić przysłowiowe piwko po pracy ......to trwa już jakiś czas boje się że jestem alkoholiczka .....wydaje mi się że tak właśnie jest tylko sama przed sobą boje się do tego przyznac
    • Rafał odpowiedział:
      Nie bardzo rozumiem na czym polega Pani problem: na codziennym piciu (choć w nim samym nic Panią nie niepokoi) czy na zmartwieniach, obawach i wątpliwościach, czy jest Pani już uzależniona, czy jeszcze nie. Nie napisała Pani, co próbowała zrobić, by sobie pomóc i spróbować inaczej używać alkoholu, a to było by o wiele bardziej pomocne, niż szukanie w Internecie porad, które miały by Panią uspokoić. Jeśli nie będzie Pani w stanie samodzielnie zmienić charakteru swojego picia, to wtedy właściwie będzie Pani mogła nazwać to problemem. W takiej sytuacji warto poszukać dla siebie wtedy terapeuty.